„Maski z gipsu w klasie IIIa" 

We wtorek 10.03 byłam w MDK. Robiłam maskę gipsową. Najpierw grupka osób cięła gips z rolki. Potem jeden z kolegów moczył pocięty gips i podawał pani, która kładła mi go na twarz. Po nałożeniu pierwszego kawałka gipsu na moją twarz zrobiło mi się zimno, ale potem z każdym kawałkiem było mi coraz cieplej. Kiedy pani skończyła robić maskę to koledzy i koleżanki pomogli mi zejść ze stołu. Odczekałam 20 minut, aż w końcu maska sama mi się odkleiła. Za tydzień będę mogła ją dekorować. Wycieczka bardzo mi się podobała, bo moja maska będzie do mnie podobna.

                                                                           Sylwia Ciuchnowicz IIIa


Dzieci z rodzicami Dzieci z rodzicami Dzieci z rodzicami           


            We wtorek byliśmy w MDK.  maski z gipsu, to było dziwne uczucie. Ja byłam druga z mojej grupy i pani powiedziała, że  byłam pierwszą modelką. Mama Niny robiła dużo zdjęć. Potem była przerwa, która trwała około 20 minut. Wróciliśmy do sali i to był  prawie koniec zajęć. Pan pokazał nam ozdobione maski . To był koniec wycieczki . Wycieczka podobała mi się, ponieważ była ciekawa .

Wiktoria Szulc IIIa


Dzieci z rodzicami Dzieci z rodzicami Dzieci z rodzicami&

 

W dniu 10 III 2015r. byłam z klasą na zajęciach w MDK-u na ulicy Rokosowskiej. Robiliśmy maski z gipsu. Ten, kto chciał mieć zrobioną maskę musiał założyć fartuch i położyć się na stole. Kolega lub koleżanka smarowała mu buzię wazeliną. Następnie któryś z dorosłych nakładał na nią zmoczone paski opaski gipsowej. Potem trzeba było przesiąść się na krzesło i poczekać, aby maska wyschła i stwardniała. Zdjęcie maski polegało na pompowaniu policzków lub zmarszczaniu czoła. Wycieczka do MDK-u bardzo mi się podobała. Chciałabym przeżyć tę przygodę jeszcze raz. Z niecierpliwością czekam na dekorowanie masek.

                                                                           Nina Molak IIIa